Jak dbać o stawy biodrowe u niemowląt?

Staw biodrowy niemowlęcia różni się pod względem budowy i dojrzałości od stawu osoby dorosłej. W okresie prenatalnym i w pierwszych miesiącach życia zachodzą intensywne procesy kształtowania panewki stawu biodrowego, głowy kości udowej oraz otaczających je struktur miękkotkankowych. Prawidłowy rozwój tych elementów jest warunkiem uzyskania stabilnego i funkcjonalnego stawu. Jednym z najważniejszych zaburzeń dotyczących tego obszaru jest dysplazja rozwojowa stawu biodrowego (developmental dysplasia of the hip, DDH). Termin ten obejmuje szerokie spektrum nieprawidłowości – od niewielkiego niedorozwoju panewki, przez niestabilność stawu, aż po częściowe lub całkowite zwichnięcie. Wczesne wykrycie nieprawidłowości ma kluczowe znaczenie, ponieważ leczenie rozpoczęte w pierwszych miesiącach życia jest zazwyczaj prostsze i pozwala ograniczyć ryzyko późniejszych powikłań. Rozwój stawu biodrowego jest procesem zależnym zarówno od czynników biologicznych, jak i mechanicznych. Głowa kości udowej powinna pozostawać prawidłowo umieszczona w panewce, a ruchy kończyny dolnej powinny odbywać się w zakresie charakterystycznym dla prawidłowego rozwoju niemowlęcia. Szczególnie korzystna jest pozycja, w której biodra są zgięte i odwiedzione, a kolana pozostają swobodnie zgięte. Jest ona zbliżona do naturalnej pozycji przyjmowanej przez niemowlę podczas odpoczynku. Nie oznacza to jednak, że rodzice powinni przez cały czas utrzymywać dziecko w jednej wymuszonej pozycji. Zdrowemu niemowlęciu należy zapewnić możliwość spontanicznego ruchu kończyn dolnych. Prawidłowe noszenie niemowlęcia Jednym z podstawowych elementów profilaktyki jest sposób podnoszenia i noszenia dziecka. Podczas noszenia należy unikać sytuacji, w której nogi niemowlęcia są silnie wyprostowane i złączone. Korzystniejsze jest pozostawienie ich w pozycji zgięcia i umiarkowanego odwiedzenia. Dotyczy to zarówno noszenia na rękach, jak i korzystania z chust czy nosideł. W przypadku stosowania nosidła jego konstrukcja powinna umożliwiać dziecku przyjęcie fizjologicznej pozycji, bez wymuszania wyprostowania nóg. Warto podkreślić, że samo noszenie dziecka w chuście lub nosidle nie jest przyczyną dysplazji, jeśli sposób ułożenia jest prawidłowy. Bezpieczne spowijanie Jeżeli rodzice korzystają z otulania niemowlęcia, należy pozostawić odpowiednio dużo przestrzeni na swobodne zginanie i odwodzenie bioder oraz ruchy nóg. Szczególnie istotne jest, aby dziecko nie było ciasno owinięte od pasa w dół. Pielęgnacja niemowlęcia podczas przewijania Przewijanie jest czynnością wykonywaną wielokrotnie w ciągu dnia, dlatego sposób podnoszenia i układania kończyn dolnych niemowlęcia ma znaczenie dla zapewnienia fizjologicznych warunków rozwoju stawów biodrowych. W codziennej pielęgnacji należy przede wszystkim unikać długotrwałego utrzymywania bioder w wyproście i przywiedzeniu. Podczas zmiany pieluszki nie należy ciągnąć dziecka za stopy ani unosić miednicy poprzez mocne pociąganie obu nóg ku górze. W przypadku zdrowego niemowlęcia podczas przewijania należy umożliwić swobodne zginanie i odwodzenie bioder oraz zginanie kolan. Nie ma potrzeby celowego ustawiania nóg w określonej, sztywnej pozycji. Najważniejsze jest, aby pieluszka i ubranie nie ograniczały naturalnych ruchów kończyn dolnych. Czynniki zwiększające ryzyko dysplazji Do czynników związanych ze zwiększonym ryzykiem rozwojowej dysplazji stawu biodrowego należą między innymi: położenie miednicowe płodu, występowanie dysplazji stawu biodrowego w rodzinie, płeć żeńska, ograniczenie odwodzenia biodra, Rodzice mogą obserwować dziecko podczas codziennej pielęgnacji. Szczególną uwagę powinny zwrócić między innymi: wyraźna różnica w zakresie ruchów jednej z kończyn, ograniczenie odwodzenia jednego biodra, zauważalna asymetria kończyn dolnych, utrzymująca się asymetria fałdów skórnych. Fizjoterapia Podstawowym celem fizjoterapii jest wspieranie prawidłowego rozwoju psychomotorycznego dziecka przy jednoczesnym respektowaniu zaleceń ortopedycznych. Postępowanie fizjoterapeutyczne może obejmować ocenę jakości spontanicznego ruchu, symetrii ułożenia ciała, zakresu ruchów kończyn dolnych oraz sposobu wykonywania czynności pielęgnacyjnych przez opiekunów. Istotnym elementem jest również edukacja rodziców która stanowi jeden z najważniejszych elementów fizjoterapii. Opiekunowie powinni otrzymać informacje dotyczące: prawidłowego noszenia i podnoszenia dziecka, pozostawiania kończyn dolnych w pozycji umożliwiającej swobodne zgięcie i odwiedzenie bioder, prawidłowego przewijania, odpowiedniego stosowania pieluch i ubranek, objawów wymagających dalszej diagnostyki. Najważniejsze zasady profilaktyki Dbanie o stawy biodrowe niemowlęcia polega przede wszystkim na zapewnieniu mu swobody ruchów oraz unikaniu wymuszonych, niekorzystnych pozycji kończyn dolnych. Prawidłowe noszenie, odpowiednie otulanie i pozostawienie przestrzeni na zgięcie oraz odwiedzenie bioder stanowią podstawowe elementy profilaktyki. Równie ważna jest kontrola rozwoju dziecka przez personel medyczny. Szczególnej uwagi wymagają niemowlęta obciążone czynnikami ryzyka dysplazji rozwojowej stawu biodrowego. Najważniejszą zasadą jest zatem połączenie prawidłowej codziennej pielęgnacji, swobodnej aktywności ruchowej oraz odpowiedniej diagnostyki medycznej. W przypadku podejrzenia nieprawidłowego rozwoju biodra należy, skonsultować dziecko ze specjalistą. Treść zweryfikowana medycznie dnia: 11.09.2026 – fizjoterapeutka Ilona Szymańska-Pióro Piśmiennictwo International Hip Dysplasia Institute. Healthy Hip Positioning. Materiały edukacyjne dotyczące profilaktyki i rozwoju stawów biodrowych u niemowląt Dega W, Senger A, red. Ortopedia i rehabilitacja. Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie. Kamiński A, Szulc A, red. Ortopedia i traumatologia. Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie. Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Ilona Szymańska – Pióro Sport towarzyszy jej od zawsze – przez lata tańczyła w kieleckim zespole i rozwijała swoją pasję do ruchu. Ukończyła Uniwersytet Jana Kochanowskiego i specjalizuje się w fizjoterapii dzieci z różnymi wyzwaniami rozwojowymi. Uwielbia obserwować, jak pacjenci robią postępy – to największa możliwa motywacja. Autor artykułu: Ilona Szymańska – Pióro Prawo do wykonywania zawodu fizjoterapeuty o numerze 11652 Sport towarzyszy jej od zawsze – przez lata tańczyła w kieleckim zespole i rozwijała swoją pasję do ruchu. Ukończyła Uniwersytet Jana Kochanowskiego i specjalizuje się w fizjoterapii dzieci z różnymi wyzwaniami rozwojowymi. Uwielbia obserwować, jak pacjenci robią postępy – to największa możliwa motywacja.
Blizny i ograniczona mobilność – w jaki sposób praca na powięzi może pomóc?

Blizna jest naturalnym efektem gojenia tkanek. Powstaje po urazie, operacji lub innym uszkodzeniu i ma przywrócić ciągłość oraz wytrzymałość tkanek. Czasami jednak proces gojenia wpływa na ich elastyczność i wzajemne przesuwanie się. Może to powodować: * uczucie ciągnięcia, * sztywność, * tkliwość, * dyskomfort podczas ruchu, * ograniczenie zakresu ruchu, * napięcie odczuwane również poza samą blizną. Dlatego bliznę warto oceniać nie tylko pod względem wyglądu, ale przede wszystkim jej wpływu na funkcję i ruch. Blizna to nie tylko zmiana na skórze. Blizna może obejmować więcej niż widoczną warstwę skóry. W zależności od rodzaju urazu lub zabiegu zmiany mogą dotyczyć również tkanki podskórnej, powięzi, mięśni i głębiej położonych struktur. W trakcie gojenia tkanki przebudowują się, a włókna kolagenowe zmieniają swoją organizację. W niektórych przypadkach może to ograniczać ślizg poszczególnych warstw względem siebie. W efekcie pacjent może mieć wrażenie, że blizna „ściąga” okoliczne tkanki albo ogranicza ruch. Organizm może również zacząć kompensować to ograniczenie poprzez zmianę wzorca ruchowego i przeciążanie innych obszarów. Jak na bliznę patrzy terapia powięziowa według Stecco? Powięź to ciągły system tkanki łącznej, który otacza i łączy mięśnie oraz inne struktury. W koncepcji Luigi Stecco szczególne znaczenie ma powięź głęboka i jej zdolność do przesuwania się względem sąsiednich warstw. Według tego modelu ograniczenie ruchu może być związane z tzw. densyfikacją powięzi, czyli zmianą jej właściwości mechanicznych i pogorszeniem ślizgu tkanek. Terapia nie polega więc wyłącznie na mechanicznym „rozmasowaniu” blizny. Fizjoterapeuta analizuje ruch pacjenta, ocenia napięcie i palpacyjnie sprawdza wybrane obszary powięzi. W koncepcji Stecco wykorzystywane są między innymi Centra Koordynacji oraz Centra Fuzji, czyli określone obszary związane z organizacją napięć i ruchu w układzie mięśniowo-powięziowym. Czy trzeba pracować bezpośrednio na bliźnie? Nie zawsze. Jeżeli ograniczenie ruchu wynika z zaburzenia napięcia w określonej sekwencji mięśniowo-powięziowej, terapeuta może pracować również w pewnej odległości od blizny. Przykładowo po operacji kolana ocenie może podlegać nie tylko sama blizna, ale także sposób poruszania całą kończyną, zakres ograniczonego ruchu oraz napięcie w innych obszarach powięzi. W tym podejściu miejsce odczuwania problemu nie zawsze jest miejscem, które wymaga bezpośredniej terapii. Badania dotyczące Fascial Manipulation® opisywały również efekty pracy w punktach oddalonych od obszaru bólowego, zgodnie z założeniami modelu powięziowego. Jaki jest cel terapii? Celem terapii nie jest „rozbijanie” ani usuwanie blizny. Terapia manualna nie przywraca tkanki do stanu sprzed urazu. Jej zadaniem może być poprawa ruchomości tkanek, zmniejszenie uczucia ciągnięcia i ułatwienie wykonywania ruchu. W praktyce pacjent może odczuć: * zwiększenie zakresu ruchu, * zmniejszenie bólu lub tkliwości, * mniejsze napięcie w okolicy blizny, * większą swobodę ruchu, * poprawę funkcji operowanej lub kontuzjowanej okolicy. Czy każdą bliznę można mobilizować? Nie. Sposób i moment rozpoczęcia terapii zależą od rodzaju blizny, czasu od zabiegu lub urazu oraz aktualnego stanu tkanek. Świeża rana, niezagojona tkanka, aktywny stan zapalny lub powikłania pooperacyjne wymagają najpierw odpowiedniej oceny medycznej. Nie każda blizna ogranicza ruch i nie każda wymaga terapii. Najważniejsze jest ustalenie, czy powoduje dolegliwości albo wpływa na funkcjonowanie pacjenta. Terapia powięziowa jako część rehabilitacji. Praca manualna powinna być połączona z aktywnym postępowaniem, między innymi: * ćwiczeniami zakresu ruchu, * treningiem siły, * ćwiczeniami kontroli motorycznej, * reedukacją wzorca ruchowego, * stopniowym obciążaniem operowanej lub kontuzjowanej okolicy, * edukacją pacjenta. Dzięki temu poprawa uzyskana podczas terapii manualnej może zostać wykorzystana w codziennym ruchu. Podsumowanie Blizna może wpływać na ruch nie tylko w swoim bezpośrednim otoczeniu. Zmiana ślizgu tkanek może prowadzić do napięcia, ograniczenia zakresu ruchu i kompensacji w innych częściach ciała. W podejściu mięśniowo-powięziowym według Stecco ocenia się nie tylko samą bliznę, ale również sposób poruszania się pacjenta i pracę całego układu mięśniowo-powięziowego. Celem terapii nie jest usunięcie blizny, lecz poprawa ruchomości tkanek, zmniejszenie dolegliwości i odzyskanie możliwie prawidłowej funkcji. Treść zweryfikowana medycznie dnia: 28.08.2026 – fizjoterapeuta Michał Łękawski Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Michał Łękawski Prawo do wykonywania zawodu fizjoterapeuty o numerze 61006 Jest fizjoterapeutą i absolwentem Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Jego pasja do piłki nożnej trwa od lat, i choć kontuzje zatrzymały go w sporcie, to właśnie to zainspirowało go do pomocy innym w ich walce z bólem i ograniczeniami zdrowotnymi. Zaufanie pacjentów to dla niego największa motywacja. Autor artykułu: Michał Łękawski Jest fizjoterapeutą i absolwentem Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Jego pasja do piłki nożnej trwa od lat, i choć kontuzje zatrzymały go w sporcie, to właśnie to zainspirowało go do pomocy innym w ich walce z bólem i ograniczeniami zdrowotnymi. Zaufanie pacjentów to dla niego największa motywacja.
Dziecko często chodzi na palcach – kiedy warto spojrzeć szerzej?

Chodzenie na palcach u dziecka może wzbudzać niepokój rodziców. Czasami pojawia się przejściowo i jest jednym z etapów rozwoju ruchowego. U niektórych dzieci jednak utrzymuje się dłużej, występuje bardzo często albo towarzyszą mu inne objawy. W takiej sytuacji warto nie skupiać się wyłącznie na tym, czy dziecko stawia stopę na całej powierzchni, ale spojrzeć szerzej na sposób, w jaki porusza się całe ciało oraz jakie emocje się pojawiają podczas wchodzenia na palce. Czy chodzenie na palcach zawsze oznacza problem? Nie. Sam fakt, że dziecko czasami chodzi na palcach, nie musi oznaczać nieprawidłowości. Znaczenie ma przede wszystkim częstotliwość, czas trwania oraz kontekst, w którym pojawia się chodzenie na palcach. U małych dzieci chodzenie na palcach może pojawiać się jako element nauki chodu. Jeżeli dziecko jest młodsze, chodzi na palcach obustronnie, ma prawidłowy zakres ruchu i potrafi swobodnie postawić pięty na podłożu, często nie oznacza to żadnej poważnej nieprawidłowości. U części dzieci taki sposób chodzenia z czasem samoistnie zanika. Inaczej patrzymy na sytuację, kiedy dziecko rośnie, a chód na palcach utrzymuje się, staje się coraz częstszy albo zaczyna ograniczać jego funkcjonowanie. Szczególnie warto zwrócić uwagę, gdy dziecko: – chodzi na palcach przez większość czasu,– nie potrafi postawić pięt na podłożu nawet na polecenie,– ma ograniczoną ruchomość stawu skokowego,– skarży się na ból stóp lub nóg,– często się przewraca albo szybko się męczy,– chodzi na palcach tylko jedną nogą,– zaczęło chodzić na palcach dopiero po okresie prawidłowego chodu,– ma widoczną różnicę w napięciu lub sile między stronami,– ma również inne trudności rozwojowe lub ruchowe. Istotne jest również to, jak wygląda całe ciało dziecka podczas ruchu, a nie tylko jego stopy. Dlaczego warto spojrzeć szerzej? Stopa jest częścią większego układu ruchu. To, co obserwujemy na dole, nie zawsze zaczyna się właśnie w stopie. Kiedy dziecko unosi pięty, zmienia się sposób obciążania całej kończyny dolnej. Inaczej pracuje łydka, inaczej ustawiają się kolano i staw biodrowy, a wraz z nimi może zmieniać się położenie miednicy i sposób stabilizacji tułowia. Podczas badaniafizjoterapeutycznego warto więc ocenić nie tylko stopy i stawy skokowe, ale również kolana, biodra, miednicę, tułów i sposób, w jaki dziecko organizuje ruch. Znaczenie może mieć między innymi napięcie i elastyczność tkanek, zakres ruchu, siła mięśniowa, kontrola motoryczna oraz sposób przenoszenia obciążenia. Czasami dziecko przyjmuje określoną strategię ruchową dlatego, że jest ona dla niego po prostu łatwiejsza lub bardziej komfortowa. Dlatego warto zastanowić się co sprawia, że właśnie taki sposób poruszania się jest dla niego najłatwiejszy. Co może mieć z tym wspólnego układ mięśniowo-powięziowy? W naszej pracy zwracamy uwagę na to, że ciało nie funkcjonuje jako zbiór całkowicie niezależnych od siebie mięśni i stawów. Układ mięśniowo-powięziowy tworzy połączoną ze sobą całość, która uczestniczy w organizacji ruchu i przenoszeniu napięć w ciele. Dlatego podczas terapii dziecka nie koncentrujemy się wyłącznie na łydce czy stopie.Terapia mięśniowo-powięziowa może być jednym z elementów indywidualnie dobranego postępowania, jeśli w badaniu znajdziemy obszary zwiększonego napięcia, ograniczenia ruchomości lub inne czynniki wpływające na sposób poruszania się dziecka. Naszym celem nie jest „zmuszenie” dziecka do chodzenia z piętą na podłożu, ale stworzenie mu możliwie dobrych warunków do swobodnego, efektywnego ruchu. Kiedy warto skonsultować dziecko z fizjoterapeutą? Warto rozważyć konsultację, jeśli chodzenie na palcach: – jest bardzo częste lub utrzymuje się przez dłuższy czas,– dotyczy przede wszystkim jednej nogi,– pojawiło się nagle po okresie prawidłowego chodzenia,– wiąże się z widoczną sztywnością lub ograniczeniem ruchomości,– utrudnia dziecku bieganie, skakanie lub inne aktywności,– towarzyszą mu częste upadki albo wyraźna niezgrabność ruchowa,– współwystępują inne niepokojące zmiany w rozwoju ruchowym. Nie każde chodzenie na palcach wymaga terapii. Celem konsultacji nie jest znalezienie problemu za wszelką cenę. Dobra ocena fizjoterapeutyczna powinna odpowiedzieć również na pytanie, czy istnieje rzeczywista potrzeba interwencji. Jeżeli dziecko rozwija się prawidłowo, ma pełną swobodę ruchu i nie występują dodatkowe niepokojące objawy, czasami wystarczy obserwacja i wskazówki dla rodziców. Jeśli natomiast sposób poruszania się dziecka wskazuje na ograniczenia lub nieefektywne strategie ruchowe, odpowiednio dobrana terapia może pomóc poprawić komfort i jakość ruchu. Podsumowanie: Chodzenie na palcach nie zawsze oznacza problem. U części dzieci jest to przejściowy etap rozwoju, który z czasem samoistnie ustępuje. Warto jednak obserwować, jak często dziecko chodzi na palcach, czy potrafi swobodnie postawić pięty na podłożu oraz czy sposób poruszania się zmienia się wraz z wiekiem. Jeśli chodzenie na palcach utrzymuje się, nasila, pojawia się tylko po jednej stronie albo towarzyszą mu inne trudności – na przykład częste potykanie się, problemy z równowagą, ograniczona ruchomość stawu skokowego czy trudności w innych aktywnościach – dobrze skonsultować dziecko ze specjalistą. Podczas wizyty nie patrzymy wyłącznie na stopy. Przyglądamy się dziecku jako całości – jego postawie, sposobowi poruszania się, napięciu i pracy mięśni, ruchomości stawów, czuciu oraz codziennemu funkcjonowaniu. Nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę „oduczyć” dziecko chodzenia na palcach. Najważniejsze jest zrozumienie, dlaczego właśnie w taki sposób organizuje swój ruch i czego potrzebuje, aby poruszać się swobodnie, komfortowo i bezpiecznie.Jeśli coś w sposobie poruszania się Twojego dziecka Cię niepokoi, nie musisz czekać, aż problem sam się pogłębi. Warto zapytać i sprawdzić – spokojnie, bez straszenia i bez pochopnych diagnoz. Treść zweryfikowana medycznie dnia 14.08.2026r. – fizjoterapeutka Magdalena Bartkiewicz Autor artykułu: Magdalena Bartkiewicz Kończyłam fizjoterapię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Od najmłodszych lat towarzyszy mi aktywność fizyczna, a szczególne miejsce w moim życiu zajmuje taniec, który nauczył mnie świadomości ciała, pracy z ruchem oraz wyrażania emocji poprzez ruch. Fizjoterapia pozwala mi łączyć pasję do aktywności z chęcią niesienia pomocy innym. W pracy z dziećmi stawiam na indywidualne podejście, budowanie relacji oraz tworzenie przyjaznej atmosfery, sprzyjającej rozwojowi i terapii.” Autor artykułu: Magdalena Bartkiewicz Kończyłam fizjoterapię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Od najmłodszych lat towarzyszy mi aktywność fizyczna, a szczególne miejsce w moim życiu zajmuje taniec, który nauczył mnie świadomości ciała, pracy z ruchem oraz wyrażania emocji poprzez ruch. Fizjoterapia pozwala mi łączyć pasję do aktywności z chęcią niesienia pomocy innym. W pracy z dziećmi stawiam na indywidualne podejście, budowanie relacji oraz tworzenie przyjaznej atmosfery, sprzyjającej rozwojowi i terapii.”
Skręcenie stawu skokowego – skuteczna rehabilitacja.

Skręcenie stawu skokowego należy do najczęstszych urazów narządu ruchu. Może przytrafić się każdemu – podczas biegania, gry w piłkę, treningu na siłowni czy zwykłego zejścia z krawężnika. Choć wielu osobom wydaje się, że to „tylko skręcona kostka”, niewłaściwie leczony uraz może prowadzić do przewlekłego bólu, niestabilności stawu oraz nawracających skręceń. Współczesna fizjoterapia odchodzi od dawnych schematów opartych wyłącznie na odpoczynku i chłodzeniu. Coraz większą rolę odgrywa protokół PEACE & LOVE, który wspiera naturalne procesy gojenia i pozwala szybciej odzyskać pełną sprawność. Czym jest protokół PEACE & LOVE? PEACE & LOVE to nowoczesny model postępowania w urazach tkanek miękkich, opracowany z myślą o wspieraniu regeneracji organizmu. Zakłada on dwa etapy leczenia – postępowanie bezpośrednio po urazie oraz późniejszą aktywną rehabilitację. Etap pierwszy – PEACE P – Protection (Ochrona) Przez pierwsze 1–3 dni należy chronić uszkodzone tkanki przed nadmiernym przeciążeniem. Nie oznacza to jednak całkowitego unieruchomienia. Zaleca się ograniczenie czynności nasilających ból przy jednoczesnym utrzymaniu bezpiecznej aktywności. E – Elevation (Uniesienie) Uniesienie kończyny powyżej poziomu serca może pomóc ograniczyć narastanie obrzęku. A – Avoid anti-inflammatory modalities (Unikaj rutynowego stosowania leków przeciwzapalnych) Stan zapalny jest naturalnym elementem procesu gojenia. W protokole PEACE & LOVE zwraca się uwagę, że rutynowe stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych może wpływać na przebieg regeneracji tkanek. Decyzję o ich zastosowaniu zawsze należy omówić z lekarzem. C – Compression (Kompresja) Elastyczny bandaż lub stabilizator pomagają kontrolować obrzęk oraz poprawiają komfort poruszania się. E – Education (Edukacja) Pacjent powinien wiedzieć, że tkanki potrzebują odpowiednich bodźców do prawidłowego gojenia. Odpowiednio prowadzona rehabilitacja jest skuteczniejsza niż wielotygodniowe unikanie ruchu. Etap drugi – LOVE Po ustąpieniu ostrego bólu rozpoczyna się etap aktywnej rehabilitacji. L – Load (Stopniowe obciążanie) Jednym z najważniejszych elementów leczenia jest stopniowe wprowadzanie obciążenia. Tkanki goją się najlepiej wtedy, gdy otrzymują odpowiednio dobrane bodźce mechaniczne. Fizjoterapeuta dobiera ćwiczenia zgodnie z etapem gojenia oraz tolerancją bólu. O – Optimism (Optymizm) Badania pokazują, że nastawienie pacjenta wpływa na proces zdrowienia. Świadomość przebiegu leczenia oraz aktywne uczestnictwo w rehabilitacji zwiększają szansę na pełny powrót do sprawności. V – Vascularisation (Aktywność poprawiająca ukrwienie) W miarę możliwości wprowadza się lekkie ćwiczenia aerobowe, które poprawiają krążenie i wspierają regenerację tkanek bez przeciążania uszkodzonego stawu. E – Exercise (Ćwiczenia) Ćwiczenia stanowią fundament rehabilitacji. Program obejmuje: odzyskanie pełnego zakresu ruchu, wzmacnianie mięśni stopy i podudzia, trening równowagi, ćwiczenia propriocepcji, naukę prawidłowych wzorców ruchowych, przygotowanie do powrotu do sportu lub codziennych aktywności. To właśnie trening propriocepcji znacząco zmniejsza ryzyko kolejnych skręceń stawu skokowego. Gdzie w tym wszystkim znajduje się terapia mięśniowo-powięziowa? Choć protokół PEACE & LOVE koncentruje się przede wszystkim na aktywnym leczeniu, terapia manualna – w tym terapia mięśniowo-powięziowa – stanowi cenne uzupełnienie rehabilitacji. Po skręceniu stawu skokowego dochodzi nie tylko do uszkodzenia więzadeł. Organizm zmienia również napięcie mięśni łydki, mięśni strzałkowych, piszczelowych oraz powięzi otaczających stopę i podudzie. Powstające ograniczenia mogą utrzymywać ból oraz zaburzać biomechanikę całej kończyny. Terapia mięśniowo-powięziowa pomaga: zmniejszyć nadmierne napięcie mięśni, poprawić ślizg tkanek, zwiększyć zakres ruchu stawu skokowego, zmniejszyć dolegliwości bólowe, przygotować tkanki do efektywniejszego wykonywania ćwiczeń. Warto jednak podkreślić, że terapia manualna nie zastępuje aktywnej rehabilitacji. Najlepsze efekty uzyskuje się wtedy, gdy stanowi wsparcie dla odpowiednio dobranych ćwiczeń. Najczęstsze błędy po skręceniu kostki Do najczęściej popełnianych błędów należą: zbyt długie unieruchomienie kończyny, rezygnacja z rehabilitacji po ustąpieniu bólu, zbyt szybki powrót do sportu, pomijanie ćwiczeń równowagi i propriocepcji, brak pracy nad siłą mięśni całej kończyny dolnej. To właśnie te błędy najczęściej prowadzą do przewlekłej niestabilności stawu skokowego. Podsumowanie Nowoczesna rehabilitacja skręcenia stawu skokowego opiera się na protokole PEACE & LOVE, który łączy ochronę uszkodzonych tkanek z odpowiednio wcześnie wdrożonym ruchem i stopniowym obciążaniem. Kluczowe znaczenie mają indywidualnie dobrane ćwiczenia, odbudowa propriocepcji oraz kontrola wzorca chodu. Terapia mięśniowo-powięziowa doskonale uzupełnia ten proces. Pomaga zmniejszyć napięcie tkanek, poprawia ich elastyczność oraz przygotowuje organizm do aktywnej rehabilitacji. To właśnie połączenie terapii manualnej z odpowiednio zaplanowanym ruchem daje największą szansę na pełny powrót do sprawności i zmniejszenie ryzyka kolejnych urazów. Treść zweryfikowana medycznie dnia 31.07.2026r. – fizjoterapeuta Karol Snochowski Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Karol Snochowski Prawo do wykonywania zawodu fizjoterapeuty o numerze 21725 Skończył fizjoterapię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Od zawsze jest aktywny fizycznie – biega, jeździ na rowerze i snowboardzie. Powtarza, że to metoda mięśniowo-powięziowa szczególnie go przekonuje, pokazując, jak ważne jest holistyczne podejście do ciała. Zawsze stara się, by pacjenci czuli się komfortowo i w pełni rozumieli proces leczenia. Autor artykułu: Karol Snochowski Skończył fizjoterapię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Od zawsze jest aktywny fizycznie – biega, jeździ na rowerze i snowboardzie. Powtarza, że to metoda mięśniowo-powięziowa szczególnie go przekonuje, pokazując, jak ważne jest holistyczne podejście do ciała. Zawsze stara się, by pacjenci czuli się komfortowo i w pełni rozumieli proces leczenia.
Otwarta buzia u dziecka jako częsty problem zgłaszany przez rodziców.

Rodzice bardzo często zgłaszają się do gabinetu fizjoterapeuty z pozornie niewielkim problemem – dziecko przez większość dnia ma otwartą buzię. Dla wielu jest to jedynie nawyk, jednak w rzeczywistości może być sygnałem, że organizm dziecka próbuje kompensować inne trudności. Otwarta buzia nie jest diagnozą sama w sobie, lecz objawem, którego przyczyn warto poszukać. Dlaczego dziecko oddycha przez usta? Prawidłowo rozwijające się dziecko powinno oddychać przede wszystkim przez nos. Oddychanie przez nos umożliwia odpowiednie ogrzanie, oczyszczenie i nawilżenie powietrza, a także wpływa na prawidłowy rozwój twarzoczaszki oraz funkcjonowanie mięśni twarzy. Najczęstsze przyczyny oddychania przez usta to: * przewlekła niedrożność nosa,* przerost migdałków,* alergie,* obniżone napięcie mięśniowe,* zaburzenia napięcia w obrębie powięzi szyi i twarzy,* nieprawidłowe wzorce postawy,* zaburzenia integracji sensorycznej,* utrwalony nawyk. Dlatego podczas terapii warto patrzeć na dziecko całościowo, a nie skupiać się jedynie na samej buzi. Spojrzenie powięziowe W terapii powięziowej organizm traktowany jest jako jedna połączona sieć tkanek. Napięcie w jednym miejscu może wpływać na funkcjonowanie zupełnie innego obszaru. U dzieci z otwartą buzią często obserwuje się zwiększone napięcie w obrębie: * mięśni podpotylicznych,* powięzi szyi,* mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego,* mięśni nadgnykowych i podgnykowych,* mięśni żucia,* przepony,* klatki piersiowej. Jeżeli klatka piersiowa jest sztywna, przepona pracuje nieefektywnie, a szyja pozostaje stale napięta, dziecko znacznie łatwiej przechodzi na oddychanie przez usta. Nie bez znaczenia pozostaje również ustawienie głowy. Dzieci oddychające przez usta często wysuwają głowę do przodu, co zwiększa napięcie na przedniej stronie ciała i utrwala nieprawidłowy wzorzec oddechowy. Powięź a rozwój twarzoczaszki Powięź otacza wszystkie mięśnie twarzy, języka oraz żuchwy. Jeżeli występują w niej ograniczenia poruszania się lub nadmierne napięcie, mogą pojawić się: * obniżona ruchomość żuchwy,* nieprawidłowa praca języka,* trudności z domknięciem ust,* zaburzenia połykania,* problemy artykulacyjne,* asymetrie twarzy. Długotrwale utrzymujące się oddychanie przez usta może wpływać również na rozwój szczęki oraz zgryzu, dlatego tak ważna jest wczesna interwencja. Integracja sensoryczna Nie każde dziecko z otwartą buzią ma zaburzenia integracji sensorycznej, jednak u części pacjentów można zauważyć wyraźny związek. Układ sensoryczny odpowiada za odbieranie i przetwarzanie bodźców z całego ciała. Jeżeli dziecko nieprawidłowo odbiera informacje z okolicy twarzy, jamy ustnej lub mięśni odpowiedzialnych za żucie i połykanie, może mieć trudność z utrzymaniem zamkniętych ust. Można obserwować między innymi: * obniżoną świadomość ułożenia warg,* osłabione czucie głębokie w obrębie twarzy,* nadwrażliwość lub podwrażliwość jamy ustnej,* częste ślinienie,* trudności z gryzieniem twardszych pokarmów,* wybiórczość pokarmową,* potrzebę gryzienia różnych przedmiotów. W takich przypadkach sama praca nad mięśniami twarzy zwykle nie wystarcza. Konieczna jest również odpowiednia stymulacja sensoryczna oraz poprawa świadomości ciała. Znaczenie postawy ciała Bardzo często problem otwartej buzi nie rozpoczyna się w obrębie twarzy.Osłabiona stabilizacja tułowia, zapadnięta klatka piersiowa, przodopochylenie głowy czy ograniczona ruchomość żeber wpływają na jakość oddechu. Organizm wybiera wtedy łatwiejszy sposób oddychania – przez usta.Dlatego podczas badania fizjoterapeuta powinien ocenić: * postawę całego ciała,* ustawienie głowy,* ruchomość klatki piersiowej,* pracę przepony,* napięcie powięzi,* funkcję języka,* sposób połykania,* tor oddechowy. Jak wygląda terapia? Leczenie zawsze powinno być indywidualnie dopasowane do dziecka i przyczyny problemu.W zależności od potrzeb terapia może obejmować: * terapię powięziową przede wszystkim w obrębie szyi, klatki piersiowej oraz twarzy,* poprawę ruchomości żeber i przepony,* normalizację napięcia mięśniowego,* ćwiczenia oddechowe,* stymulację czucia głębokiego twarzy,* ćwiczenia domykania ust,* terapię miofunkcjonalną,* elementy integracji sensorycznej,* edukację rodziców dotyczącą codziennych nawyków. Jeżeli istnieje podejrzenie przeszkody mechanicznej, takiej jak przerost migdałka gardłowego lub przewlekła niedrożność nosa, konieczna jest również konsultacja z lekarzem laryngologiem. Dlaczego nie warto czekać? Im dłużej dziecko oddycha przez usta, tym większe ryzyko utrwalenia nieprawidłowych wzorców. Mogą pojawić się: * wady zgryzu,* zaburzenia wymowy,* problemy z koncentracją,* częstsze infekcje górnych dróg oddechowych,* nieprawidłowy rozwój twarzoczaszki,* napięciowe bóle głowy,* przewlekłe napięcie szyi i barków. Wczesna terapia pozwala nie tylko poprawić sposób oddychania, ale również wspiera prawidłowy rozwój całego organizmu. Podsumowanie Otwarta buzia u dziecka nie zawsze jest jedynie nawykiem. Bardzo często stanowi sygnał, że organizm nie funkcjonuje optymalnie. W ujęciu powięziowym zwracamy uwagę na napięcia całego ciała, jakość oddechu oraz wzajemne zależności między szyją, klatką piersiową, przeponą i mięśniami twarzy. Z kolei spojrzenie przez pryzmat integracji sensorycznej pozwala ocenić, czy dziecko prawidłowo odbiera i przetwarza bodźce z okolicy jamy ustnej. Kompleksowa diagnostyka oraz współpraca fizjoterapeuty, logopedy, terapeuty integracji sensorycznej i laryngologa dają największą szansę na trwałe rozwiązanie problemu oraz wspierają harmonijny rozwój dziecka. Treść zweryfikowana medycznie dnia: 15.07.2026 – fizjoterapeutka Kinga Łękawska Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Kinga Łękawska Prawo do wykonywania zawodu fizjoterapeuty o numerze 61024 Jest absolwentką fizjoterapii na UJK + ukończone studia z Integracji Sensorycznej oraz terapii neurorozwojowej dzieci. Specjalizuje się w pracy z najmłodszymi, co wymaga ogromnej cierpliwości, ale daje jeszcze większą radość. Poza pracą: górskie wędrówki, a w wolnych chwilach gotowanie i pole dance. Jest mamą bliźniaków więc na nudę nie narzeka – a ciepła kawa to dla niej luksus! Autor artykułu: Kinga Łękawska Jest absolwentką fizjoterapii na UJK + ukończone studia z Integracji Sensorycznej oraz terapii neurorozwojowej dzieci. Specjalizuje się w pracy z najmłodszymi, co wymaga ogromnej cierpliwości, ale daje jeszcze większą radość. Poza pracą: górskie wędrówki, a w wolnych chwilach gotowanie i pole dance. Jest mamą bliźniaków więc na nudę nie narzeka – a ciepła kawa to dla niej luksus!
W jaki sposób terapia mięśniowo-powięziowa pomaga zwalczać szumy uszne i zawroty głowy?

Szumy uszne i zawroty głowy – problem wykraczający poza narząd słuchu Szumy uszne (tinnitus) oraz zawroty głowy należą do dolegliwości, które znacząco obniżają komfort życia pacjentów. Charakterystyczne dzwonienie, piszczenie, szumienie czy uczucie wirowania otoczenia mogą prowadzić do problemów z koncentracją, snem, a nawet powodować przewlekły stres i lęk. Choć wiele osób kojarzy te objawy wyłącznie z chorobami ucha wewnętrznego, coraz więcej badań i obserwacji klinicznych wskazuje, że ich przyczyną mogą być również zaburzenia w obrębie układu mięśniowo-powięziowego, szczególnie w rejonie szyi, stawu skroniowo-żuchwowego oraz obręczy barkowej. W takich przypadkach istotną rolę może odegrać terapia mięśniowo-powięziowa, której celem jest przywrócenie prawidłowego napięcia tkanek oraz poprawa funkcjonowania struktur odpowiedzialnych za utrzymanie równowagi i prawidłowe przewodzenie bodźców nerwowych. Przewlekłe przeciążenia, stres, urazy czy nieprawidłowa postawa mogą prowadzić do powstawania napięć powięziowych i nadmiernego spięcia mięśniowego. W konsekwencji dochodzi do zaburzeń ruchomości, pogorszenia ukrwienia oraz zwiększonego drażnienia struktur nerwowych. Związek między napięciem mięśniowym a szumami usznymi Wielu pacjentów cierpiących na szumy uszne nie wykazuje istotnych zmian w badaniach audiologicznych. W takich sytuacjach źródłem problemu mogą być tzw. szumy somatosensoryczne, których powstawanie związane jest z nieprawidłowymi sygnałami docierającymi z mięśni i stawów do ośrodkowego układu nerwowego.Szczególne znaczenie mają: Mięśnie podpotyliczne: Nadmierne napięcie mięśni znajdujących się u podstawy czaszki może wpływać na funkcjonowanie nerwów oraz naczyń krwionośnych zaopatrujących struktury głowy i szyi. Często obserwuje się u takich pacjentów współistniejące bóle głowy, uczucie ucisku w potylicy oraz szumy uszne. Mięśnie żucia i staw skroniowo-żuchwowy Dysfunkcje stawu skroniowo-żuchwowego bardzo często współwystępują z szumami usznymi. Wynika to z bliskiego sąsiedztwa anatomicznego oraz wspólnego unerwienia części struktur odpowiedzialnych za słuch i ruch żuchwy.Pacjenci mogą zauważać nasilenie szumów podczas zaciskania zębów, żucia lub poruszania żuchwą. Obręcz barkowa i mięśnie szyi Przewlekłe napięcie mięśni czworobocznych, mostkowo-obojczykowo-sutkowych oraz mięśni pochyłych może zaburzać biomechanikę odcinka szyjnego kręgosłupa i wpływać na odbiór bodźców proprioceptywnych odpowiedzialnych za orientację przestrzenną. Dlaczego napięcia tkanek mogą wywoływać zawroty głowy? Utrzymanie równowagi wymaga współpracy trzech układów: * wzroku, * błędnika, * receptorów czucia głębokiego znajdujących się w mięśniach i stawach. Szczególnie duże znaczenie mają receptory obecne w mięśniach szyi. To właśnie one przekazują do mózgu informacje o położeniu głowy względem reszty ciała. Jeżeli mięśnie szyi są przewlekle napięte, przeciążone lub objęte zmianami powięziowymi, mogą wysyłać nieprawidłowe informacje do układu nerwowego. W efekcie dochodzi do konfliktu pomiędzy sygnałami pochodzącymi z błędnika, wzroku i receptorów szyjnych, co może objawiać się: * uczuciem niestabilności, * zawrotami głowy, * dezorientacją przestrzenną, * uczuciem „pływania” lub „kołysania”. Jak terapia mięśniowo-powięziowa pomaga pacjentom? Redukcja nadmiernego napięcia mięśniowego Jednym z głównych celów terapii jest zmniejszenie napięcia w obrębie szyi, karku, obręczy barkowej oraz mięśni żucia. Dzięki temu możliwe jest ograniczenie nieprawidłowych bodźców docierających do układu nerwowego. Poprawa ruchomości tkanek Praca na powięziach pozwala przywrócić prawidłowy ślizg pomiędzy poszczególnymi warstwami tkanek. Zmniejszenie restrykcji poprawia biomechanikę całego regionu głowy i szyi. Normalizacja funkcji stawu skroniowo-żuchwowego W przypadku współistniejących zaburzeń narządu żucia terapia może zmniejszyć przeciążenia wpływające na okolice ucha oraz struktury odpowiedzialne za przewodzenie bodźców słuchowych. Poprawa propriocepcji Zmniejszenie napięcia mięśni szyi poprawia jakość informacji przekazywanych do mózgu przez receptory czucia głębokiego. Dzięki temu układ równowagi może funkcjonować bardziej efektywnie. Ograniczenie wpływu przewlekłego stresu Stres jest jednym z najczęstszych czynników nasilających zarówno szumy uszne, jak i zawroty głowy. Terapia manualna wpływa na obniżenie aktywności układu współczulnego, wspierając proces regeneracji organizmu. Kiedy warto rozważyć terapię mięśniowo-powięziową? Konsultacja fizjoterapeutyczna może być szczególnie pomocna, gdy: * badania laryngologiczne nie wykazały jednoznacznej przyczyny szumów usznych, * objawy nasilają się podczas ruchów szyi lub żuchwy, * występują przewlekłe bóle karku i głowy, * pojawia się uczucie napięcia w obręczy barkowej, * zawrotom głowy towarzyszy sztywność odcinka szyjnego, * objawy rozpoczęły się po urazie szyi lub kręgosłupa. Podsumowanie Szumy uszne i zawroty głowy nie zawsze mają swoje źródło w samym narządzie słuchu czy błędniku. Coraz częściej zwraca się uwagę na rolę zaburzeń mięśniowo-powięziowych, szczególnie w obrębie szyi, stawu skroniowo-żuchwowego oraz obręczy barkowej. Terapia mięśniowo-powięziowa może stanowić wartościowe uzupełnienie procesu diagnostyczno-terapeutycznego poprzez redukcję napięć tkanek, poprawę funkcji układu nerwowego oraz przywrócenie prawidłowej biomechaniki całego kompleksu głowa–szyja. U wielu pacjentów przekłada się to na zmniejszenie nasilenia objawów i poprawę jakości życia. Treść zweryfikowana medycznie dnia: 25.06.2026 – fizjoterapeuta Michał Łękawski Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Michał Łękawski Prawo do wykonywania zawodu fizjoterapeuty o numerze 61006 Jest fizjoterapeutą i absolwentem Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Jego pasja do piłki nożnej trwa od lat, i choć kontuzje zatrzymały go w sporcie, to właśnie to zainspirowało go do pomocy innym w ich walce z bólem i ograniczeniami zdrowotnymi. Zaufanie pacjentów to dla niego największa motywacja. Autor artykułu: Michał Łękawski Jest fizjoterapeutą i absolwentem Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Jego pasja do piłki nożnej trwa od lat, i choć kontuzje zatrzymały go w sporcie, to właśnie to zainspirowało go do pomocy innym w ich walce z bólem i ograniczeniami zdrowotnymi. Zaufanie pacjentów to dla niego największa motywacja.
Przepuklina pępkowa u niemowlaka – objawy, leczenie i postępowanie.

Czym jest przepuklina pępkowa? Przepuklina pępkowa powstaje na skutek niepełnego zamknięcia pierścienia pępkowego po narodzinach. W czasie życia płodowego przez pierścień pępkowy przebiegają naczynia krwionośne pępowiny. W miejscu naturalnego osłabienia ściany brzucha może dochodzić do uwypuklania otrzewnej, a niekiedy także fragmentów jelita. Powoduje to powstanie miękkiego guzka w okolicy pępka. Schorzenie występuje najczęściej u wcześniaków oraz dzieci z niską masą urodzeniową. Szacuje się, że przepuklina pępkowa może dotyczyć nawet 20–30% noworodków. Do czynników zwiększających ryzyko wystąpienia przepukliny należą: wcześniactwo, niska masa urodzeniowa, predyspozycje genetyczne, choroby związane z osłabieniem tkanki łącznej, zwiększone ciśnienie w jamie brzusznej. Objawy przepukliny pępkowej u niemowlaka Najbardziej charakterystycznym objawem jest miękkie uwypuklenie w okolicy pępka. Zmiana może być widoczna stale lub pojawiać się okresowo uwidacznia się podczas płaczu lub kaszlu, może powiększać się podczas napinania mięśni brzucha, powinna być miękka i elastyczna, zwykle można ją delikatnie odprowadzić do jamy brzusznej, najczęściej nie powoduje bólu. Większość niemowląt z przepukliną pępkową rozwija się prawidłowo i nie odczuwa żadnych dolegliwości. Diagnostyka Rozpoznanie przepukliny pępkowej opiera się przede wszystkim na badaniu fizykalnym przeprowadzonym przez specjalistę. W większości przypadków dodatkowe badania nie są konieczne. Badanie ultrasonograficzne (USG) wykonuje się jedynie w sytuacjach budzących wątpliwości diagnostyczne lub przy podejrzeniu powikłań. Leczenie przepukliny pępkowej U większości niemowląt przepuklina pępkowa zamyka się samoistnie między 2. a 5. rokiem życia. Dlatego bardzo ważna jest edukacja rodziców oraz obserwacja dziecka podczas regularnych wizyt kontrolnych. Obecnie nie zaleca się: zaklejania pępka plastrem, stosowania monet lub innych przedmiotów uciskających, bandażowania okolicy pępka. Metody te nie przyspieszają zamknięcia przepukliny i mogą prowadzić do podrażnień skóry lub infekcji. Postępowanie fizjoterapeutyczne Przepuklina pępkowa sama w sobie nie stanowi wskazania do specjalistycznego leczenia fizjoterapeutycznego ukierunkowanego na zamknięcie pierścienia pępkowego. Terapia powięziowa odgrywa istotną rolę we wspieraniu prawidłowego rozwoju niemowlęcia, ponieważ wpływa na organizację napięcia mięśniowego oraz jakość wzorców ruchowych. Powięź stanowi ciągłą sieć tkanki łącznej, która integruje pracę mięśni, stawów i układu nerwowego. Wszelkie ograniczenia w jej obrębie mogą prowadzić do nierównomiernego rozkładu napięć w organizmie, zaburzeń postawy oraz nieprawidłowych wzorców ruchowych. Celem terapii powięziowej jest przywrócenie prawidłowej ruchomości tkanek, poprawa ich elastyczności oraz optymalizacja rozkładu napięć w ciele dziecka. Dzięki temu możliwe jest stworzenie korzystnych warunków do osiągania kolejnych etapów rozwoju psychomotorycznego. Harmonijny rozkład napięcia mięśniowego sprzyja prawidłowej stabilizacji tułowia, kontroli postawy, oraz rozwojowi funkcji motorycznych, takich jak unoszenie głowy, obracanie się, siadanie czy raczkowanie. Zadaniem fizjoterapeuty jest ocena ogólnego rozwoju dziecka oraz identyfikacja ewentualnych zaburzeń, które mogą współistnieć z przepukliną. Szczególną uwagę zwraca się na: wielkości przepukliny i jej zachowania podczas aktywności dziecka, możliwości odprowadzenia przepukliny ocenę napięcia mięśniowego, ocenę symetrii ułożeniowej, analizę osiągania kamieni milowych rozwoju, ocenę aktywności spontanicznej dziecka, funkcję mięśni tułowia i obręczy barkowej. Podczas prowadzenia terapii należy unikać działań mogących powodować nadmierny wzrost ciśnienia śródbrzusznego. Fizjoterapeuta powinien monitorować stan przepukliny oraz zwracać uwagę na występowanie objawów mogących świadczyć o jej uwięźnięciu. zaczerwienienie lub zasinienie skóry nad przepukliną, twarde, bolesne uwypuklenie, niemożność odprowadzenia przepukliny, silny płacz i niepokój dziecka, wymioty, wzdęcie brzucha. Leczenie operacyjne Operację rozważa się w następujących sytuacjach: utrzymywanie się przepukliny po 4.–5. roku życia, duży ubytek pierścienia pępkowego, powiększanie się przepukliny, wystąpienie powikłań, zwłaszcza uwięźnięcia. Zabieg polega na zamknięciu ubytku w powłokach brzusznych i należy do rutynowych procedur chirurgii dziecięcej. Rokowanie po leczeniu operacyjnym jest bardzo dobre. Podsumowanie Przepuklina pępkowa u niemowląt jest schorzeniem o zazwyczaj łagodnym przebiegu i wysokim odsetku samoistnego zamknięcia. Postępowanie fizjoterapeutyczne nie koncentruje się na bezpośrednim leczeniu przepukliny, lecz na wspieraniu prawidłowego rozwoju psychomotorycznego dziecka, ocenie napięcia mięśniowego oraz edukacji rodziców co sprzyja szybszemu wchłonięciu się przepukliny. Wczesna identyfikacja ewentualnych zaburzeń rozwojowych pozwala na wdrożenie odpowiednich działań terapeutycznych i poprawę funkcjonowania dziecka. Bibliografia: Polskie Towarzystwo Fizjoterapii – wytyczne i materiały dotyczące fizjoterapii pediatrycznej. Stecco C. Functional Atlas of the Human Fascial System. Edinburgh: Elsevier; 2015. Ptaszkowski K, Paprocka-Borowicz M, Dymarek R. Zastosowanie terapii powięziowej w praktyce fizjoterapeutycznej – przegląd aktualnych doniesień naukowych. Fizjoterapia Polska. 2019. Bartelmus E, Pawlak A. Przepuklina pępkowa (pępowinowa) niemowląt – proponowane postępowanie fizjoterapeutyczne. Rehabilitacja w Praktyce. 2017. Wojciechowski P. Przepuklina pępkowa i choroby pępka. W: Bagłaj M, Kaliciński P, red. Chirurgia dziecięca. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL; 2016. Zgraj O. Przepuklina pępkowa. Medycyna Praktyczna – Pediatria. Kraków: Medycyna Praktyczna. Hilger T, Bagłaj M. Rzadko występujące przepukliny brzuszne u dzieci. Advances in Clinical and Experimental Medicine. 2006;15(4). Bagłaj M, Kaliciński P, red. Chirurgia dziecięca. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL; 2016. Tecklin JS. Fizjoterapia dzieci. Wydanie polskie. Wrocław: Edra Urban & Partner; 2021. Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Ilona Szymańska – Pióro Sport towarzyszy jej od zawsze – przez lata tańczyła w kieleckim zespole i rozwijała swoją pasję do ruchu. Ukończyła Uniwersytet Jana Kochanowskiego i specjalizuje się w fizjoterapii dzieci z różnymi wyzwaniami rozwojowymi. Uwielbia obserwować, jak pacjenci robią postępy – to największa możliwa motywacja. Autor artykułu: Ilona Szymańska – Pióro Sport towarzyszy jej od zawsze – przez lata tańczyła w kieleckim zespole i rozwijała swoją pasję do ruchu. Ukończyła Uniwersytet Jana Kochanowskiego i specjalizuje się w fizjoterapii dzieci z różnymi wyzwaniami rozwojowymi. Uwielbia obserwować, jak pacjenci robią postępy – to największa możliwa motywacja.
Kresa biała – czyli rozejście mięśni prostych brzucha.

Kresa biała to anatomiczna struktura łącząca mostek ze spojeniem łonowym. Składa się ze splotów rozcięgien mięśni brzucha, dzieląc go na prawą i lewą stronę. Kresa biała jest centrum powięziowym naszego brzucha, napina się, przenosi napięcia oraz stabilizuje tułów podczas takich czynności jak: – chodzenie, stabilizacja odcinka lędźwiowego kręgosłupa – oddychanie, współpraca z przeponą – unoszenie ciężarów – ruchy rotacyjne tułowia – regulacja ciśnienia w śródbrzuszu – zapobiega nadmiernemu uwypuklaniu się tkanek narządów wewnętrznych Kresa biała poddawana siłą może się rozciągać zwłaszcza podczas ciąży, dźwigania ciężarów oraz podczas zwiększonego ciśnienia w jamie brzusznej. Podczas takich sytuacja może dojść do jej rozejścia czyli poszerzenia się tkanki łącznej i oddaleniu się mięśni prostych brzucha od siebie. To prowadzi do zmniejszenia się zdolności przenoszenia napięć na tułowiu i gorszej stabilizacji ciała. Najczęstsze przyczyny to: – ciąża (szczególnie wielokrotna) – operacja chirurgiczne w obrębie brzucha – nieodpowiedni trening siłowy – przewlekle problemy z układem trawiennym (zaburzenia ciśnienia śródbrzusza) Przy rozejściu często pojawia stożek lub „dołek” nad lub pod pępkiem albo tuż nad kością łonową. Najczęściej do pełnej diagnozy jest przeprowadzone USG aby potwierdzić problem. Pacjenci mogą zauważyć takie objawy jak: – brak możliwości pełnego napięcia brzucha – uczucie niestabilnego tułowia np. podczas schylania się – bóle odcinka lędźwiowego Podsumowanie Terapia mięśniowo-powięziowa ma na celu zbalansowanie napięć w obrębie brzucha, odcinka lędźwiowego kręgosłupa, stawów biodrowych czy mięśni dna miednicy. Zredukowanie napięć to jedna rzecz – potem pozostają ćwiczenia, które mają za zadanie wzmocnić mięśnie brzucha i odtworzyć funkcję kresy białej. Ponadto powinno się zwrócić uwagę na ćwiczenia oddechowe w celu wyregulowanie ciśnienia w śródbrzuszu. Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Marcin Mołdawa Absolwent Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Sport to dla niego codzienność – biega, uczęszcza do siłowni. Uważa terapię mięśniowo – powięziową za najlepszy środek pozbycia się wszelkich dolegliwości, a każdy dzień w pracy uważa za możliwość, by pomóc komuś wrócić do pełnej sprawności. Autor artykułu: Marcin Mołdawa Absolwent Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Sport to dla niego codzienność – biega, uczęszcza do siłowni. Uważa terapię mięśniowo – powięziową za najlepszy środek pozbycia się wszelkich dolegliwości, a każdy dzień w pracy uważa za możliwość, by pomóc komuś wrócić do pełnej sprawności.
Przygotowanie ciała do porodu – jak ułatwić ten proces?

Ciąża to wyjątkowy stan dla ciała kobiety, który w przeciągu dziewięciu miesięcy przechodzi szereg zmian. Już po zobaczeniu dwóch kresek na teście ciążowym często pojawiają się pierwsze myśli – a co z porodem? Jak będzie wyglądał i najważniejsze jak się do niego przygotować? Jeżeli nie ma przeciwwskazań lekarskich i stan zdrowia na to pozwala przygotowania do porodu dobrze rozpocząć już od początku trwania ciąży. Edukacja Książki czy podcasty to obecnie jedne z najbardziej dostępnych form zdobywania wiedzy. Teoria nigdy nie zastąpi wiedzy praktycznej ale w bardzo dużym stopniu pozwoli: zrozumieć procesy, które zachodzą w ciele kobiety, przygotować się na kolejne etapy ciąży, zrozumieć jak zmienia się ciało i jakie procesy fizjologiczne w nim zachodzą. Aktywność fizyczna Aktywność fizyczna jest ważna na każdym etapie życia człowieka, dlatego nie trzeba nikogo przekonywać że w ciąży odgrywać będzie również kluczową rolę. Jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych i ciąża przebiega prawidłowo powinna być dostosowana do etapu ciąży i obecnych możliwości kobiety. Dzięki niej: utrzymujemy siłę mięśniową i odpowiednie zakresy ruchów, przygotowujemy ciało na nadchodzące zmiany i poprawiamy wydolność organizmu, zapobiegamy dolegliwościom bólowym, mobilizujemy tkanki i poprawiamy ich elastyczność, poprawiamy ukrwienie tkanek, zmniejszamy obrzęki, możemy zapobiec występowaniu min. cukrzycy ciążowej, nadciśnienia czy innych chorób współistniejących. Dieta, odpowiednia suplementacja i nawodnienie organizmu Podobnie jak aktywność fizyczna to fundamenty codziennego życia, które w okresie ciąży: odpowiednio odżywiają tkanki, pozwalają kontrolować przyrost masy ciała, dostarczają kluczowe składniki odżywcze potrzebne do wzrostu i rozwoju płodu, wpływają na lepsze samopoczucie kobiety ciężarnej, zapobiegają występowaniu chorób współistniejących. Wsparcie psychologiczne Często pomijaną ale bardzo istotną kwestią jest wsparcie psychologiczne. Nie każda kobieta potrzebuje takiej pomocy ale nie należy bać się po nią sięgać. Ciąża to nie tylko zmiany zachodzące w ciele. To często zaprzestanie wykonywania swoich obowiązków zawodowych i zmiana codzienności, która bezpośrednio wpływa na samopoczucie kobiety. Sam lęk przed nieznanym, bólem i myśl o zbliżającym się porodzie są często przytłaczające dlatego warto od początku obserwować swoje potrzeby i być dla siebie wyrozumiałym. Szkoła rodzenia To wiedza teoretyczna i praktyczna, która w najlepszy sposób pozwala przygotować się do porodu. Spotkania z położną są jednym z ważniejszych momentów w procesie przygotowania do spotkania z dzieckiem. To szereg wskazówek aby zrozumieć: jak przebiega poród (naturalny i CC) i ustalenie planu porodu, jak się do niego przygotować w domu (odpowiednie techniki rozluźniające, masaże, ćwiczenia, pozycje porodowe), rolę partnera lub innej bliskiej osoby w trakcie porodu, pielęgnację malucha i sposoby jego karmienia, przygotowanie wyprawki na pierwsze miesiące życia dziecka i pobyt w szpitalu, przygotowanie do połogu. Fizjoterapia Ból nie jest normą – szczególnie w ciąży. Jest wiele bezpiecznych technik, które pozwalają pracować z kobietą w ciąży od razu przynosząc ulgę spiętemu ciału. Jedną z nich jest min. terapia mieśniowo-powięziowa. Holistyczna i bezpieczna terapia to gwarancja komfortu i dobrego samopoczucia. Warto obserwować swoje ciało i nie lekceważyć dyskomfortu i pojawiającego się bólu. Bardzo często pomocne są także spotkania z fizjoterapeutą uroginekologicznym, który swoimi technikami i odpowiednio dobranymi ćwiczeniami pomoże nam przygotować się do zbliżającego się porodu.. Taka praca pozwala nie tylko rozluźnić ciało ale zadbać o mięśnie dna miednicy zapobiegając wielu powikłaniom pojawiającym się po porodzie. Świadome przygotowanie do porodu nie tylko przyniesie przyszłej mamie spokój, poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie ale w dużym stopniu pozwoli na szybszy powrót do pełnej sprawności w okresie połogu. Warto pamiętać, że każdy poród jest inny i nie da się wszystkiego zaplanować. Należy pozostać otwartym na to co wkrótce ma się wydarzyć. Literatura: 1. Bręborowicz B., Położnictwo i ginekologia, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2006. 2. Lindeman O., Ortemberg A., Ciąża i poród naturalny, Bellona, Warszawa 2008. 3. Murkoff H., W oczekiwaniu na dziecko, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2024. 4.Kołacz-Kordzińska Z., POŁÓG – Pierwszy rok życia rodzica, Wydawnictwo Natuli, Szczecin 2023. Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Katarzyna Zuchniak-Kisiel Ukończyła Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu oraz Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich. W pracy stosuje różne techniki – terapię manualną, pinoterapię, kinesiotaping i terapię mięśniowo – powięziową, bo każde ciało potrzebuje czegoś innego. Do pacjentów podchodzi indywidualnie, dając z siebie zawsze 100%. Autor artykułu: Katarzyna Zuchniak-Kisiel Ukończyła Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu oraz Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich. W pracy stosuje różne techniki – terapię manualną, pinoterapię, kinesiotaping i terapię mięśniowo – powięziową, bo każde ciało potrzebuje czegoś innego. Do pacjentów podchodzi indywidualnie, dając z siebie zawsze 100%.
Mięsień gruszkowaty: Mały sprawca wielkiego bólu.

Zapewne tu jesteś, bo czujesz uciążliwy ból w głębi pośladka, który promieniuje do nogi, a siedzenie na krześle stało się Twoim największym wrogiem. Spokojnie – nie jesteś sam. To, co czujesz, to najprawdopodobniej bunt mięśnia gruszkowatego. Mimo że jest niewielki, potrafi skutecznie uprzykrzyć życie, często „udając” problemy z kręgosłupem, takie jak dyskopatia czy klasyczna rwa kulszowa. Czym dokładnie jest ten mięsień i dlaczego potrafi tak mocno dać się we znaki? Wyjaśnijmy to krok po kroku. Gdzie on jest i co właściwie robi? Mięsień gruszkowaty znajduje się głęboko pod warstwą mięśni pośladkowych. Łączy kość krzyżową z krętarzem większym kości udowej (tą twardą kostką, którą wyczuwasz z boku biodra). Jego rola: Odpowiada przede wszystkim za rotację zewnętrzną biodra (odkręcanie nogi na zewnątrz) oraz pomaga stabilizować miednicę podczas chodzenia czy stania na jednej nodze. Kluczowe sąsiedztwo: Bezpośrednio pod nim (a u niektórych osób nawet przechodząc przez jego środek) przebiega nerw kulszowy – największy nerw w naszym ciele. To właśnie to bliskie sąsiedztwo jest źródłem problemów. Gdy mięsień gruszkowaty staje się zbyt napięty, przykurczony lub obrzęknięty, zaczyna uciskać nerw kulszowy. Efekt? Drętwienie, mrowienie i ból wędrujący z pośladka w dół nogi, czasem aż do samej stopy. Zjawisko to nazywamy zespołem mięśnia gruszkowatego. Dlaczego mięsień gruszkowaty „choruje”? Przyczyn nadmiernego napięcia tego mięśnia może być wiele. Do najczęstszych należą: Długotrwałe siedzenie: Powoduje stały nacisk na mięsień i jego niedokrwienie. Przeciążenia sportowe: Nagłe zwiększenie intensywności biegania lub treningu siłowego bez odpowiedniej regeneracji. Wady postawy: Nierównowaga w obrębie miednicy wymusza na tym mięśniu ciągłą, nadmiarową pracę. Stare urazy: Skręcenia kostki czy urazy kolana z przeszłości mogą sprawić, że ciało zacznie zmieniać sposób chodzenia, co rykoszetem uderzy w pośladek. Jak sobie z tym radzić? Jeśli ból utrudnia Ci codzienne funkcjonowanie, warto wdrożyć kilka prostych nawyków: Rób przerwy w siedzeniu: Wstawaj co 30–40 minut, by choć przez chwilę „rozprostować” biodra. Opróżnij tylną kieszeń: Siedzenie z portfelem w tylnej kieszeni spodni powoduje skrzywienie miednicy i bezpośrednio drażni mięsień gruszkowaty. Delikatne rozciąganie: Ćwiczenia otwierające biodra mogą przynieść ulgę, ale pamiętaj – jeśli ból przy ćwiczeniach się nasila, natychmiast przestań. W przypadku przewlekłego bólu skutecznym rozwiązaniem jest pomoc profesjonalisty. Jedną z możliwości leczenia jest terapia mięśniowo-powięziowa, która pomaga rozluźnić napięte tkanki i przywrócić im ich naturalną elastyczność. Czy Twój ból nasila się głównie rano po wstaniu z łóżka, czy raczej narasta w ciągu dnia podczas pracy przy biurku? Umów wizytę – 190zł Konsultacja z fizjoterapeutą Szczegółowy wywiad Testy funkcjonalne i ocena postawy Terapia mięśniowo – powięziowa Indywidualny plan leczenia Ćwiczenia do domu (w razie potrzeby) Autor artykułu: Karol Snochowski Skończył fizjoterapię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Od zawsze jest aktywny fizycznie – biega, jeździ na rowerze i snowboardzie. Powtarza, że to metoda mięśniowo-powięziowa szczególnie go przekonuje, pokazując, jak ważne jest holistyczne podejście do ciała. Zawsze stara się, by pacjenci czuli się komfortowo i w pełni rozumieli proces leczenia. Autor artykułu: Karol Snochowski Skończył fizjoterapię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Od zawsze jest aktywny fizycznie – biega, jeździ na rowerze i snowboardzie. Powtarza, że to metoda mięśniowo-powięziowa szczególnie go przekonuje, pokazując, jak ważne jest holistyczne podejście do ciała. Zawsze stara się, by pacjenci czuli się komfortowo i w pełni rozumieli proces leczenia.