ARTYKUŁY - Warsztat ciała

Kiedy siad powinien niepokoić rodzica ? Jak wspierać dziecko w przyjmowaniu prawidłowego siadu?

Rozwój umiejętności siedzenia to jeden z kluczowych etapów w życiu dziecka. Dla wielu rodziców moment, w którym niemowlę zaczyna siadać, jest powodem do dumy — jednak z punktu widzenia fizjoterapii ważniejsze jest jak dziecko siada, niż kiedy to robi.
Nieprawidłowe wzorce siadu mogą prowadzić do utrwalania kompensacji w całym ciele, szczególnie jeśli spojrzymy na rozwój dziecka przez pryzmat terapii mięśniowo-powięziowej.

Jak wygląda prawidłowy rozwój siadu?
Dziecko zazwyczaj osiąga samodzielny siad między 6. a 9. miesiącem życia. Kluczowe jest jednak to, że powinien on być efektem naturalnego rozwoju, a nie działaniem z zewnątrz. Nie, nie okładamy bobasa poduszkami, żeby za wszelką cenę siedział wcześniej. Nic to nie da, a możemy zafundować dziecku asymetrię. 
Siad powinien być:
• osiągnięty samodzielnie
• poprzedzony kontrolą głowy
• związany z umiejętnością obrotów i podporów
• wynikiem stopniowego budowania stabilizacji

Z perspektywy anatomii powięzi rozwój ten opiera się na dojrzewaniu napięcia oraz ślizgu między warstwami tkanek. To nie tylko mięśnie — to współpraca całych łańcuchów powięziowych.


 

Kiedy siad powinien niepokoić?


Warto zwrócić uwagę na poniższe sytuacje:
1. Zbyt wczesne sadzanie dziecka, sadzenie dziecka „na siłę”:
• zaburza naturalne budowanie stabilizacji
• przeciąża kręgosłup
• ogranicza aktywność struktur głębokich

2. Siad typu „W” – charakterystyczna pozycja z kolanami skierowanymi do przodu i stopami na zewnątrz:
• daje pozorną stabilność
• wynika z braku kontroli centralnej
• obciąża stawy biodrowe i kolanowe

3. Zapadanie się w siadzie, czyli jeśli dziecko:
• garbi się
• „wisi” na strukturach biernych,
może to świadczyć o zaburzonej kontroli napięcia w obrębie tułowia.

4. Asymetria
• siad tylko przez jedną stronę
• rotacja miednicy
• preferowanie jednej ręki jako podporowej
To często efekt nierównomiernego napięcia w łańcuchach powięziowych.

5. Szybkie męczenie się, czyli dziecko, które nie potrafi utrzymać siadu:
• podpiera się rękami
• szybko zmienia pozycję
• unika aktywności,
może mieć problem ze stabilizacją centralną.


Co się dzieje, gdy mięśnie głębokie ( posturalne )  nie pracują prawidłowo?

Wtedy dziecko zaczyna kompensować:
• siad „W” → stabilizacja bierna zamiast aktywnej
• garbienie → brak wydłużenia osiowego
• podpieranie się → brak kontroli centralnej
• asymetria → dominacja jednej strony ciała

Organizm zawsze „znajdzie sposób”, ale nie zawsze będzie to sposób optymalny.


Jak wspierać prawidłowy siad?

Nie przyspieszaj rozwoju. Najważniejsze: nie sadzaj dziecka, dopóki samo nie osiągnie tej pozycji.

Daj dziecku przestrzeń do ruchu
• czas na podłodze
• swobodne zmiany pozycji
• ograniczenie leżaczków i fotelików

Wspieraj rotację i asymetrię
• układanie zabawek na boki
• zachęcanie do sięgania
• pozycje półsiedzące i podpory boczne

Zadbaj o jakość ruchu
Lepszy jest:
• krótki, ale aktywny siad
niż:
• długi, bierny

Obserwuj napięcie ciała
Zwróć uwagę, czy dziecko:
• nie jest nadmiernie sztywne
• nie „przelewa się” przez ręce
To może wskazywać na zaburzenia w obrębie powięzi.


Kiedy warto zgłosić się do fizjoterapeuty?

Jeśli zauważysz:
• utrzymujące się asymetrie
• brak stabilności w siadzie
• preferencję jednej strony
• nietypowe wzorce (np. siad „W”)
warto skonsultować się ze specjalistą.


Podsumowanie

Siad to nie tylko kamień milowy w rozwoju dziecka, ale przede wszystkim efekt złożonej współpracy całego układu mięśniowo-powięziowego.
Największym błędem jest jego przyspieszanie.
Z perspektywy powięziowej dziecko potrzebuje czasu, ruchu i różnorodnych bodźców, aby zbudować stabilność opartą na mięśniach posturalnych a nie kompensacjach.

Autor artykułu:

Kinga Łękawska 

Jest absolwentką fizjoterapii na UJK + ukończone studia z Integracji Sensorycznej oraz terapii neurorozwojowej dzieci. Specjalizuje się w pracy z najmłodszymi, co wymaga ogromnej cierpliwości, ale daje jeszcze większą radość.

Poza pracą: górskie wędrówki, a w wolnych chwilach gotowanie i pole dance. Jest mamą bliźniaków więc na nudę nie narzeka – a ciepła kawa to dla niej luksus!

Autor artykułu:

Kinga Łękawska 

Jest absolwentką fizjoterapii na UJK + ukończone studia z Integracji Sensorycznej oraz terapii neurorozwojowej dzieci. Specjalizuje się w pracy z najmłodszymi, co wymaga ogromnej cierpliwości, ale daje jeszcze większą radość.

Poza pracą: górskie wędrówki, a w wolnych chwilach gotowanie i pole dance. Jest mamą bliźniaków więc na nudę nie narzeka – a ciepła kawa to dla niej luksus!

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
Facebook
Instagram

Umów wizytę:

Zadzwoń:

Już niebawem uruchomimy wygodne rezerwacje na dogodny dla Ciebie termin, poprzez kalendarz BOOKSY.

Tymczasem – prosimy o rezerwacje telefoniczne.